https://cjhopkins.substack.com/p/the-propaganda-war-and-how-to-fight

C. J. Hopkins       19 lipiec 2021 

Każdy system totalitarny w historii wykorzystywał siłę propagandy wizualnej do generowania nowej “rzeczywistości”, tj. takiej, która reifikuje jego oficjalną ideologię – przerabiając tym samym świat na swój paranoiczny obraz.

Totalitaryzm New Normal nie jest tu wyjątkiem. Dla przykładu, spójrzcie na ten panel tzw. landing page strony The Guardian – czyli jednego z głównych organów propagandowych globalno-kapitalistycznych klas rządzących – z dnia 17 lipca 2021 roku…

To nie jest zwykłe “tendencyjne” czy “sensacyjne” dziennikarstwo. To jest systematyczna, oficjalna propaganda, nie różniąca się od tej, którą rozpowszechniał każdy inny system totalitarny na przestrzeni dziejów. Oto materiał z następnego dnia…

Zapomnijmy na chwilę o treści artykułów i spójrzmy na skumulowany efekt wizualny.

Oficjalna propaganda to nie tylko informacja, niedoinformowanie i dezinformacja. W gruncie rzeczy nie chodzi o to, byśmy w coś uwierzyli, ale o stworzenie oficjalnej rzeczywistości i narzucenie jej społeczeństwu siłą.

https://consentfactory.org/2021/06/20/manufacturing-new-normal-reality/

Kiedy zamierzasz wykreować nową “rzeczywistość”, obrazy są niezwykle potężnym narzędziem, równie potężnym jak słowa, jeśli nie potężniejszym od nich.

Oto kilka innych przykładów, które na pewno sobie przypominacie…

Powtarzam, celem tego typu propagandy nie jest zwyczajne oszukiwanie czy terroryzowanie społeczeństwa. One oczywiście są częścią składową owych działań, ale elementem ważniejszym jest zmuszanie ludzi do oglądania tychże obrazów: w kółko, godzina po godzinie, dzień po dniu – w domu, w pracy, na ulicach, w telewizji, w Internecie – wszędzie.

W ten sposób kreujemy “rzeczywistość”. Przedstawiamy sobie i innym nasze przekonania i wartości za pomocą obrazów, słów, rytuałów i innych symboli oraz zachowań społecznych. Zasadniczo, tworzymy naszą “rzeczywistość” jak aktorzy ćwiczący i odgrywający sztukę … im bardziej wszyscy w nią wierzymy, tym bardziej jest ona przekonująca.

Również z tego powodu, obowiązek noszenia masek miał dla rozpowszechniania ideologii «Nowej Normalności», fundamentalne znaczenie. Zmuszanie mas do noszenia masek – wyglądających jak medyczne – w miejscach publicznych było propagandowym majstersztykiem.

Mówiąc prościej, jeśli zmusisz ludzi do ubierania się tak, jakby mieli pracować na oddziale zakaźnym w szpitalu – każdego dnia przez 17 miesięcy… hokus pokus! – Oto stworzyłeś nową “rzeczywistość”… nową, patologiczno-totalitarną “rzeczywistość” – paranoiczno-psychotyczną, kultową “rzeczywistość”, w której uprzednio na wpół racjonalni ludzie zostali zredukowani do paplających bzdury służalców, którzy boją się wyjść na zewnątrz bez pozwolenia “władz” i wstrzykują swoim dzieciom eksperymentalne “szczepionki”.

Sama siła oddziaływania widoku owych masek oraz konieczność powtarzania rytuału ich zakładania okazały się niemal nie do pokonania.

Tak, wiem, że opieraliście się temu. Ja również to robiłem, ale jesteśmy w mniejszości. Zaprzeczanie sile tego, z czym się zmagamy, może sprawić, że poczujecie się lepiej, ale tego rodzaju podejście donikąd nas nie zaprowadzi – a w każdym razie nie zaprowadzi nas do niczego dobrego.

Faktem jest, że ogromna większość społeczeństwa – z wyjątkiem ludzi mieszkających w Szwecji, na Florydzie i w innych oficjalnie nieistniejących miejscach – powtarzała ten teatralny rytuał, nękając tych, którzy go odrzucali, i w ten sposób zbiorowo symulowała “plagę apokaliptyczną”.

Nowi Normalsi – tzn. ci, którzy nadal noszą maski na wolnym powietrzu, wrzeszczą z powodu nie mających żadnego znaczenia tzw. «przypadków zarażeń», gnębią wszystkich, by się “zaszczepili” oraz współpracują przy segregacji “niezaszczepionych” – nie zachowują się tak, jak się zachowują, ponieważ są głupi. Zachowują się tak, ponieważ żyją w nowej “rzeczywistości”, która została dla nich stworzona w ciągu ostatnich 17 miesięcy poprzez zmasowaną, oficjalną kampanię propagandową – najbardziej rozległą i skuteczną w historii propagandy.

Innymi słowy, mówiąc wprost, uczestniczymy w wojnie propagandowej i przegrywamy ją. Nie możemy dorównać propagandowej potędze korporacyjnych mass mediów oraz rządów Nowej Normalności, ale to nie znaczy, że nie możemy się im przeciwstawić. Możemy i powinniśmy – przy każdej okazji.

Ostatnio, czytelnicy pytali mnie, jak to robić. A więc, OK, oto kilka prostych sugestii.

Ogromna większość posłusznych Nowych Normalsów nie jest fanatycznymi totalitarystami. Są przestraszeni i słabi, więc wykonują rozkazy, dostosowując swoje umysły do nowej oficjalnej “rzeczywistości”. Większość z nich nie postrzega siebie jako wyznawców systemu totalitarnego czy segregacjonistów, choć nimi właśnie są. Postrzegają siebie jako ludzi “odpowiedzialnych”, podążających za rozsądnymi “dyrektywami zdrowotnymi”, ustanowionymi po to, by “chronić” siebie i innych przed wirusem oraz jego stale mnożącymi się zmutowanymi “wariantami”. “Niezaszczepionych” postrzegają jako mniejszość niebezpiecznych, irracjonalnych i ekstremistycznych “teoretyków spiskowych”, którzy chcą zabić ich oraz ich rodziny. Kiedy mówimy im, że chcemy po prostu odzyskać nasze prawa konstytucyjne i nie być zmuszani do bycia “zaszczepionymi”, cenzurowanymi i prześladowanymi za wyrażanie naszych poglądów – oni nam nie wierzą. Uważają, że kłamiemy. Postrzegają nas jako zagrożenie, jako agresorów, jako potwory, jako obcych wśród nich, z którymi trzeba się rozprawić… czyli dokładnie tak, jak władze chcą, żeby oni nas postrzegali.

Musimy spróbować zmienić owo postrzeganie, ale nie poprzez podporządkowanie się im, czy bycie “uprzejmym” w stosunku do nich. Wręcz przeciwnie, powinniśmy stać się bardziej konfrontacyjni. Nie, nie agresywni. Konfrontacyjni. Jest między tymi pojęciami istotna różnica, choć tzw. “woke”, czyli  “obudzeni” będą temu zaprzeczać.

https://en.wikipedia.org/wiki/Woke

Na początek musimy nazwać rzeczy po imieniu. System “przepustek szczepionkowych” jest systemem segregacji. To jest segregacjonizm. Należy nazywać go tym, czym jest. Ci, którzy z nim współpracują, są segregacjonistami. Nie “pomagają” ani nie “chronią” nikogo przed niczym. To są zwyczajni segregacjoniści. Nazywajcie ich “segregacjonistami”. Nie pozwólcie im ukryć się za ich terminologią. Skonfrontujcie ich z faktem bycia tym, czym są.

To samo tyczy się reszty żargonu covidowskiego. Covidowe “przypadki”, “zgony” i “szczepionki” powinny być ujęte w cudzysłów. Zdrowi ludzie nie są przypadkami medycznymi. Jeśli ktoś nie został zabity przez Covida, to znaczy, że nie jest to śmierć spowodowana przez Covida, kropka. “Szczepionki”, które nie zachowują się jak szczepionki, i które zabijają i kaleczą dziesiątki tysięcy ludzi, i które nie zostały odpowiednio przetestowane pod kątem bezpieczeństwa, i które są masowo wciskane wszystkim, nie powinny być nazywane szczepionkami.

OK, a oto mój pomysł, który zadziała tylko wtedy, gdy zastosuje go wystarczająco dużo ludzi. Pewnie nie spodoba się wam, ale co tam, do dzieła…

To jest czerwony odwrócony trójkąt, którego naziści używali w obozach koncentracyjnych do oznaczania swoich przeciwników politycznych i członków antynazistowskiego ruchu oporu. Przygotuj taki trójkąt. Zrób go z tkaniny, papieru lub dowolnego materiału, który masz pod ręką. W środku umieść wielką literę “N” oznaczającą ” Niezaszczepiony”. Noś go w miejscach publicznych, w sposób rzucający się w oczy. Kiedy ludzie będą cię pytać, co on oznacza i dlaczego nosisz go w miejscach publicznych, wyjaśnij im kwestię. Zachęć ich do robienia tego samego, zakładając, że nie są segregacjonistami Nowej Normy, ale jeśli są nimi… cóż, to będzie całkiem inna rozmowa, ale śmiało, poinformuj ich o wszystkim.

To jest to. To jest cały mój wspaniały pomysł. To, i wszystko inne, co robisz dotąd. Trójkąt nie ma tego zastąpić. To tylko jeden prosty sposób, w jaki ludzie mogą wyrazić swój sprzeciw wobec totalitarnego, pseudomedycznego systemu segregacji, który jest obecnie wdrażany… pomimo wszystkich innych działań, które podejmowaliście i które ja podejmuję od 17 miesięcy.

Już widzę twoje rozczarowanie. Sądziliście, że zaproponuję frontalny atak na tajny fort Klausa Schwaba lub partyzancki atak morski na jacht Billa Gatesa. Choć oba te przedsięwzięcia byłyby katartyczne, okazałyby się (a) nadaremne i (b) samobójcze. Mimo że obecna sytuacja jest dla nas wszystkich frustrujące, to wciąż jeszcze jest to bitwa o serca i umysły. Zasadniczo jest to wojna o rzeczywistość (lub wojna między dwoma “rzeczywistościami”, jeśli wolisz). Toczy się ona w ludzkich głowach, a nie na ulicach.

Pozwólcie więc, że spróbuję przekonać was do owego czerwonego trójkąta.

Celem tego typu wizualnego protestu byłoby zmuszenie Nowych Normalsów do skonfrontowania się z inną wizją tego, czym są oni i czym my jesteśmy. Wizją, która dokładnie odzwierciedla rzeczywistość.

Oczywiście nie znajdujemy się w obozach koncentracyjnych – więc proszę, oszczędźcie mi pełnych irytacji maili – ale jesteśmy segregowani, traktowani jak kozły ofiarne, cenzurowani, poniżani i w inny sposób krzywdzeni – z powodów nie mających uzasadnienia z punktu widzenia zdrowia publicznego, ale z powodu naszego politycznego sprzeciwu, ponieważ odmawiamy bezmyślnego wykonywania rozkazów i podporządkowania się ich nowej oficjalnej ideologii. Nowi Normalsi potrzebują być zmuszeni do postrzegania swoich przekonań i działań w tym kontekście, nawet jeśli chodzi jedynie o kilka przelotnych chwil w centrum handlowym, w sklepie spożywczym, czy gdziekolwiek indziej.

Pomyśl o tym w ten sposób … jak wyjaśniłem powyżej, oni w zasadzie odgrywają wydarzenie teatralne, kreując “pandemiczną rzeczywistość” za pomocą słów, działań i pseudo-medycznych rekwizytów scenicznych. Powinniśmy stać się głupcem na widowni głośno odbierając telefon w samym środku monologu Hamleta, który niszczy tzw. zawieszenie niewiary i przypomina obecnym, że znajdują się w teatrze, a nie w XV-wiecznej Danii. https://pl.mihalicdictionary.org/wiki/Suspension_of_disbelief

Doprawdy, trzeba abyśmy stali się owym głupcem i to tak ostentacyjnie, jak to tylko jest możliwe, tak często, jak to tylko możliwe, aby zakłócić show, które Nowi Normalni odgrywają i przypomnieć im, co tak naprawdę robią i przeciwko komu to robią.

Spójrzcie na białych ludzi – na zdjęciu w tweecie zamieszczonym powyżej – dręczących kolorową dziewczynę, która po prostu próbuje chodzić do szkoły jak każdy inny uczeń. New Normals nie chcą postrzegać siebie w ten sposób, tj. jako stado fanatycznych, zapijaczonych nienawiścią segregacjonistów – ale oni tym właśnie są, ponieważ takie są ich czyny, choć nie jest to tym, czym większość z nich jest z natury.

Owszem, niektórzy ludzie są wrodzonymi socjopatami, ale nikt nie jest z natury totalitarystą. Nie rodzimy się faszystami czy segregacjonistami. Trzeba nas zaprogramować, byśmy tacy byli. Do tego właśnie służy propaganda, nie wspominając o wszystkich innych autorytarnych uwarunkowaniach, którym jesteśmy poddawani od dziecka.

Na tym polega hazard, czy też tzw. skok wiary, który kryje się za odwróconym czerwonym trójkątem. Jest to podstawowa taktyka nieposłuszeństwa obywatelskiego – bez użycia przemocy, która działa na ludzi, którzy mają resztki sumienia i którzy nie przeszli jeszcze na totalitaryzm. https://pl.wikipedia.org/wiki/Skok_wiary

Przyznaję, tym razem może się nie udać; jesteśmy już na etapie, na którym za obsługę “Niezaszczepionych” w restauracjach zamierza się wsadzać do więzienia ich właścicieli – ale równie dobrze, może się udać. Spróbujmy, co mamy do stracenia?