Redaktor, który własnoręcznie umieścił scenki z video game w dzienniku TV stwierdza, że włoska telewizja państwowa NIE POSIADA ŻADNYCH NAGRAŃ dotyczących konfliktu na Ukrainie. Dodaje, że od 5 dni poszukuje zdjęć z wojny w Internecie i NIE ZNAJDUJE NICZEGO. Stwierdza również, że korespondenci wojenni wysłani na Ukrainę wiedzą na temat owej wojny jeszcze mniej od niego – siedzącego w redakcji w Rzymie, więc (wg. niego) w tego rodzaju sytuacji podobne fałszywki informacyjne są w pełni usprawiedliwione.