La Nuova Bussola Quotidiana     22 marzec 2022 

Klasztor benedyktyński św. Katarzyny w Perugii zostanie zamknięty. W lutym miała miejsce niespodziewana wizytacja apostolska, a teraz przeniesienie pięciu zakonnic. Powód? “Wizytatorka stwierdziła, że wszystko jest w porządku, z wyjątkiem faktu, że nie jesteśmy zaszczepione” – mówi przeorysza Matka Katarzyna w wywiadzie dla Bussoli, potwierdzając plotki. “O wizycie dowiedziałam się od biskupa Bassetti, który jednak nie znał jej powodów. W dekrecie podkreślono moje niewłaściwe zachowanie. Czy powinnam była zmuszać moje współsiostry do zrobienia czegoś, czego one nie chciały, narażając się na skargę?”.

Klasztor benedyktynek pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Perugii zostanie wkrótce zamknięty. Na pierwsze strony gazet trafia jednak powód zamknięcia, którym pośród stwierdzeń i niedomówień języka urzędniczego wydaje się być fakt, że zakonnice nie są zaszczepione.

Po wielu dniach niedyskrecji w umbryjskim mieście i artykułach na portalach internetowych, w których insynuowano, że pięć zakonnic zostanie przeniesionych, ponieważ nie chciały pokłonić się “świętemu” inokulum, Bussola potwierdza, że jedynym wyjaśnieniem udzielonym matce przełożonej klasztoru, zbudowanego w roku 1500 przy Corso Giuseppe Garibaldi 179, jest następujące: klasztor znajduje się w należytym porządku pod względem duchowym, ekonomicznym i liturgicznym. Jedynym mankamentem jest uparte odmawianie przez zakonnice zaszczepienia się, a także odmowa przeoryszy, by je do tego zmusić.

Potwierdza to sama przełożona w niniejszym, bolesnym wywiadzie dla Bussoli.

“To prawda, mogę potwierdzić, że jest to jedyne wyjaśnienie, jakiego udzielono mi na zakończenie wizyty apostolskiej” – stwierdza Matka Katarzyna.

Wizyta apostolska. A dlaczego?

Krótko po połowie lutego odbyła się wizytacja apostolska, zaraz potem zostało wysłane sprawozdanie, a teraz czekamy na odpowiedź z Kongregacji d/s Instytutów Życia Konsekrowanego.

Ale kto poprosił o wizytację?

Nie powiedzieli mi o tym. Dowiedziałam się tego od kardynała Bassettiego, który jest arcybiskupem Perugii (szczepionkowy fanatyk Gualtiero Bassetti jest także przewodniczącym Konferencji Episkopatu Włoch). https://it.wikipedia.org/wiki/Gualtiero_Bassetti

Kiedy?

Udałam się do niego, aby podpisał pewien dokument, ale on powiedział mi, że nie może go podpisać, ponieważ trwa wizytacja apostolska.

A Siostra, co na to?

Byłam zaskoczona. Zapytałam go: ‘Co takiego zrobiłyśmy?

Co on odpowiedział?

Powiedział mi, że nie wie, że został jedynie poinformowany (o wizytacji).

Kto przybył jako wizytator?

Jedna z sióstr klarysek z Orvieto, Matka Cristiana Ianni.

Ale co jest powodem zamknięcia klasztoru?

Dekret głosi, że moje zachowanie było nieodpowiednie.

Co to oznacza?

Zajrzałam w głąb siebie, ale niczego nie mogłam zrozumieć. Sama wizytatorka stwierdziła, że nie znalazła niczego nagannego w zakresie liturgii, formacji czy kwestii ekonomicznych. W ogóle nic, także na temat zarządzania klasztorem.

A zatem?

Powiedziano mi tylko, że zakonnice nie zgodziły się na zaszczepienie.

Kto to Siostrze powiedział?

Wizytatorka. (La Bussola próbowała skontaktować się z zakonnicą wizytującą, ale w jej klasztorze działa wyłącznie automatyczna sekretarka).

Ile jest was w klasztorze?

Pięć, szósta miała przyjechać z Brazylii, ale nie udało jej się to z powodu problemów z wizą i Covidem. Natomiast od roku jedna z sióstr przebywa w Aleksandrii na rehabilitacji pooperacyjnej. Jest nas pięć.

Czy to możliwe, że niewielka liczba, zaledwie pięć osób, spowodowała konieczność podjęcia decyzji o zamknięciu, jak napisano w Cor Orans (Instrukcja wykonawcza do Konstytucji apostolskiej Vultum Dei quaerere o żeńskim życiu kontemplacyjnym, przyp. red.)?

Nie, również dlatego, że przed podjęciem tak drastycznej decyzji można by poprosić o afiliację.

Czy posiadacie jakiś majątek?

Jedynie klasztor, kupiony w latach 1860-1940 w trzech transzach za pieniądze zakonnic. Prowadzimy działalność introligatorską, która trwa do dziś.

Co miałoby oznaczać nieodpowiednie zachowanie Siostry?

Nie zostało mi to jasno wyjaśnione: czy powinnam była zmusić zakonnice do szczepień?

Czy Siostra została zaszczepiona?

Nie.

Więc Siostra również jest przeciwniczką szczepionek?

Nie. Jestem człowiekiem nauki, przed złożeniem ślubów zajmowałam się badaniami naukowymi.  

Czy zatem powinna była Siostra zmusić zakonnice do szczepień?

Nigdy nie potrafiłbym zmuszać ludzi do zrobienia czegoś, czego oni nie chcą. Naraziłabym się na odpowiedzialność karną.

Czyli podziela Siostra decyzję zakonnic o niezaszczepieniu się?

Tak. W maju, kiedy to pojawiła się kwestia szczepień, one natychmiast powiedziały „nie”, więc postanowiłyśmy się nie spieszyć. W październiku problem pojawił się ponownie. Lekarz przyklasztorny zapytał mnie ponownie, a ja ponownie odmówiłam.

Czy wszystkie jesteście staruszkami?

Nie, nie wszystkie z nas są podeszłe wiekiem

Czy w ciągu ostatnich dwóch lat chorowałyście na Covida?

Nie, zawsze cieszyłyśmy się dobrym zdrowiem.

Jako zakonnice klauzurowe nie macie też zbyt wielu kontaktów z ludźmi, prawda?

To prawda, bo nie mamy już wiecej pensjonatu. Mamy jedynie kościół, otwieramy go, gdy przychodzą wierni, ale same przebywamy na chórze za kratą.

Jak wygląda obecna sytuacja?

Dwie siostry zakonne zostały już przeniesione, a raczej: jedna z nich jest hospitalizowana i zostanie wypisana w tym tygodniu. Druga przebywa w Rzymie w Villa Nostra Signora della Meditazione, gdzie leczy się z powodu choroby oczu. Ale ja już wiem, że one tu nie wrócą.

A więc zostałyście we dwie. Co zamierzacie zrobić?

Poprosiliśmy o wyjazd do Aleksandrii, do Małych Sióstr Opatrzności Bożej.

Czy sadzicie, że klasztor zostanie zamknięty?

Poprosiłam wiernych o modlitwę, aby to miejsce pozostało miejscem modlitwy – także bez nas. Ja mogę odejść, ale ważne jest, aby klasztor pozostał.

Czy Siostra się zaszczepi?

Sądzę, że w tego rodzaju sytuacji, nigdy tego nie zrobię.

https://lanuovabq.it/it/monache-rifiutano-il-vaccino-il-convento-viene-chiuso https://www.gospanews.net/2022/03/26/monastero-da-chiudere-perche-non-ci-siamo-vaccinate-sfogo-delle-monache-di-perugia-il-cardinale-nessuna-correlazione/