Podobnie jak w przypadku «pandemii», czasem wystarczy całkiem zwyczajnie przeanalizować elementarne dane, aby podważyć narrację głównego nurtu: w ten oto sposób, dwa proste obliczenia czasu podróży pokazują nam, że Boris Johnson nigdy nie był w Kijowie, nie spacerował po mieście, nie spotkał się tam z Zelenskim i że wszystko to jest przedstawieniem, które miało miejsce na wielkim planie filmowym NATO. Jak wiadomo, godziny wyjazdu i powrotu brytyjskiego przywódcy do Londynu są znane, więc łatwo można wywnioskować, że była to podróż niewykonalna. Ale oczywiście, wystarczy ukryć szczegóły, aby nadać całej sprawie wiarygodny wygląd. Przyjrzyjmy się temu uważnie:

Lot ZZ336 Brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych z Johnsonem na pokładzie wyleciał w kierunku Polski o godz. 7.33 w sobotę 9 kwietnia i powrócił na lotnisko Brize Norton o godz. 17.28 tego samego dnia – w sumie po 10 godzinach.

Podróż pociągiem z Rzeszowa – lotniska najbliższego granicy z Ukrainą – do Kijowa (gdzie nie można startować ani lądować ponieważ lotnisko jest nieczynne) trwa co najmniej 7 godzin: zatem podróż tam i z powrotem trwa 14 godzin plus 3 godziny lotu to w sumie 17 godzin, do których należy doliczyć czas na spacery i spotkania.

Każda inna kombinacja lotu i podróży zawsze skutkowałaby niewykonalnością w czasie.

Można stąd wywnioskować, że wszystko prawdopodobnie miało miejsce w Warszawie (dane dostępne na temat lotu za pośrednictwem radaru potwierdzają, że samolot nie wyleciał poza obszar na północ od stolicy Polski) i że jest to część hollywoodzkiej produkcji, której jedynym celem jest wmówienie ludziom, że Zieleński jest na Ukrainie i kieruje operacjami z Kijowa, miasta, które tak czy inaczej jest otoczone przez Rosjan, nawet jeśli część wojsk została przeniesiona do strefy Donbasu. I nie tylko to, ale że może bez problemu pojechać do Grecji czy gdziekolwiek zechce, poświadczając, że Ukraina wciąż żyje i ma się dobrze, a dzięki zachodniej broni może także zwyciężyć. Wystarczy jednak obejrzeć nagranie video ze spaceru Johnsona z Zelenskim , aby zdać sobie sprawę, że jest to teatr i że pomiędzy obydwoma osobami nie ma prawie żadnej interakcji; że jest to tylko spot reklamowy. W rzeczywistości Zelensky znajduje się z pewnością gdzie indziej i nie ma zresztą potrzeby, by pozostawał na Ukrainie, ponieważ o wszystkim decyduje wojsko dowodzone przez NATO.

Zelensky jest w rzeczywistości «przebranym więźniem Zendy». Jego obecność na Ukrainie to tylko farsa, która z łatwością przedstawiana jest zachodniej opinii publicznej: bo kto zna tak dobrze Warszawę, Kijów czy inne wschodnie miasto, że jest w stanie z całą pewnością zidentyfikować miejsce spaceru Johnsona i Zelenskiego? – Poza tym skonstruowanie miasta wokół spaceru jest dziecinnie proste. Media głównego nurtu nie mogły nie zauważyć niezgodności czasowej – chyba że składają się wyłącznie z bandy idiotów – ale nie zgłosiły żadnych zastrzeżeń, nie wyraziły najmniejszych wątpliwości, nie zadały pytań. Sądzę, że do tej pory, każdy fakt mający związek z rzeczywistością jest dla nich czymś w rodzaju trucizny. https://ilsimplicissimus2.com/2022/04/11/limpossibile-viaggio-di-boris-a-kiev/

————————————————————-

FILM «Więzień Zendy»: https://www.cda.pl/video/29758475d https://en.wikipedia.org/wiki/The_Prisoner_of_Zenda