Ospa małp to rzadka choroba, ale od kilku dni wydaje się przyciągać uwagę mediów oraz całego kręgu (przypominającego cyrk) złożonego z naukowców, patologów zakaźnych, wirusologów i dziennikarzy, którzy do wczoraj mieli obsesję na punkcie Covida.

Współczesne pokolenie, zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch lat, padło ofiarą kampanii medialnej, której celem było wywołanie poczucia strachu i niepewności o własne zdrowie: pamiętacie, jak to było?

Na początku mówiono o pewnym rodzaju zapalenia płuc lub jego odmianie, o którym niewiele było wiadomo i które krążyło w dalekich Chinach: dla nas, Europejczyków, miało ono nie stanowić jakiegokolwiek problemu.

W sposób zawoalowany i za pomocą wyrafinowanych operacji, kości zostały rzucone, temat został wprowadzony i czekał na moment, w którym zostanie zdetonowany impetem nieprecyzyjnych, zagmatwanych i niejasnych informacji, czego konsekwencje są widoczne dla wszystkich.

Wydaje się, że ta fabuła powtarza się w przypadku “małpiej ospy”, a przynajmniej próbuje się ją powtórzyć, aby “sprawdzić puls” społeczności złożonej również z ludzi, którzy nadal chodzą w maskach na zewnątrz.

W ten sposób rozpoczyna się orwellowskie przerabianie dokumentów, stanowiących nieodzowne wsparcie dla wszelkich przyszłych zagrożeń zdrowotnych, dokładnie tak, jak miało to miejsce w przypadku tzw. Covida, kiedy to wiadomości dnia zaprzeczały ostrzeżeniom i tezom z dnia poprzedniego.

National Health Service (NHS), czyli państwowy system opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii, zmienił swoją stronę poświęconą małpiej ospie, zmieniając w oczywisty sposób jej poprzednie znaczenie. https://www.nhs.uk/conditions/monkeypox/

Poprzednia wersja strony z opisem choroby, zmodyfikowana kilka dni temu, mówiła https://web.archive.org/web/20220507132152/https://www.nhs.uk/conditions/monkeypox/:

«A mild illness that will get better on its own without treatment. Some people can develop more serious symptoms, so patients with monkeypox in the UK are cared for in specialist hospitals.

It’s very uncommon to get monkeypox from a person with the infection because it does not spread easily between people».

«Jest to łagodna choroba, która ustępuje samoistnie bez leczenia. U niektórych osób mogą wystąpić poważniejsze objawy, dlatego pacjenci z ospą małpią w Wielkiej Brytanii są leczeni w specjalistycznych szpitalach.

Bardzo rzadko można zarazić się ospą małpią od osoby zarażonej, ponieważ choroba ta nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi».

Cała ta sekcja została usunięta. Na nowej stronie czytamy w szczególności:

«As monkeypox can spread if there is close contact, you will need to be isolated if you’re diagnosed with it.

Treatment for monkeypox aims to relieve symptoms. The illness is usually mild and most people recover in 2 to 4 weeks […] You may need to stay in a specialist hospital, so your symptoms can be treated and to prevent the infection spreading to other people».

«Ponieważ małpia ospa może się rozprzestrzeniać poprzez bliski kontakt, w przypadku jej zdiagnozowania konieczne będzie odizolowanie pacjenta.

Leczenie małpiej ospy ma na celu złagodzenie objawów. Choroba jest zazwyczaj łagodna i większość osób wraca do zdrowia w ciągu 2 do 4 tygodni […] Może zaistnieć konieczność pobytu w szpitalu specjalistycznym, aby móc leczyć objawy i zapobiec rozprzestrzenianiu się zakażenia na inne osoby».

Oba teksty są tak różne, że wydaje się, jakbyśmy mieli do czynienia z dwoma różnymi chorobami, podczas gdy zawsze mowa jest o rzadko występującej małpiej ospie: chorobie, która jeszcze kilka dni temu była trudna do rozprzestrzenienia, teraz można się nią zarazić przez kontakt, a nawet zasługuje na rozdział poświęcony jej leczeniu.

Biorąc pod uwagę autorytatywność źródła – mówimy o brytyjskim Narodowym Systemie Zdrowia – tak głębokie zmiany mogą być łatwo zauważalne dla czytelników, ale wyobraźmy sobie, jak wiele stron recenzowanych czasopism lub badań finansowanych przez firmy farmaceutyczne może zmienić narrację w ciągu jednej nocy i nikt tego nie zauważy.

Strach. Jest to najstarsze narzędzie władzy. Doskonałe narzędzie dominacji nad społeczeństwem, bardzo potężny środek manipulacji masami przez władzę: tym bardziej we współczesnym społeczeństwie, w którym wzrasta siła środków masowego przekazu, indukowanie stanów lękowych dla celów kontroli społecznej nasiliło się, przenikając nawet na poziom kultury.

Dividi et impera, wiedzieli o tym Rzymianie i wiedzą o tym dobrze w dzisiejszym Rzymie, w pałacach władzy; widzieliśmy to już na przykładzie Covida: to prawda, że prawdopodobnie obecnie, ludzie są mniej skłonni wierzyć we wszystko, co im się powie, ale zawsze istnieje ryzyko, że sprawy wymkną się spod kontroli – po raz kolejny przybierając autorytarny obrót.

I niestety Green Pass nadal istnieje. https://visionetv.it/vaiolo-delle-scimmie-il-ministero-della-verita-ricomincia-a-modificare-i-testi-scientifici/