“Roma loquitur, confusio augetur” «Rzym mówi, zamieszanie rośnie». Tenże krytyczny komentarz kardynała George’a Pella znalazł w porę potwierdzenie w wywiadzie, jakiego 24 stycznia 2023 papież Franciszek udzielił Nicole Winfield z Associated Press. Zapytany o sprawę jezuity Marko Ivana Rupnika, Franciszek odpowiedział, że nie ma z nią “nic wspólnego” i że czuje “wielkie zaskoczenie” tą wiadomością. Ale podał też nieznane dotąd elementy sprawy, majace niebagatelne znaczenie – w szczególności, że “doszło do zawarcia porozumienia”, w ramach którego “zostało wypłacone odszkodowanie”.

Był to pierwszy raz, kiedy papież wypowiedział się na temat sprawy Rupnika, odkąd wyszła ona na jaw na początku grudnia ubiegłego roku. Przerwanie milczenia, które było tym bardziej niewytłumaczalne ze względu na bardzo dużą bliskość, przez wiele lat, między nim a wspomnianym jezuitą.

Aby rozwikłać zagadkę owego milczenia, a dziś wypowiedzianych słów, należy zestawić dotychczas znane elementy afery, co robimy w czterech scenach z przerwą.

SCENA PIERWSZA

Był 3 stycznia 2022 roku, kiedy Franciszek przyjął Rupnika na audiencji, co udokumentowano informacją w oficjalnym biuletynie oraz zdjęciami (foto powyżej).

Dwa lata wcześniej, 6 marca 2020 roku, papież powierzył Rupnikowi zadanie wygłoszenia pierwszej medytacji Wielkiego Postu, dla siebie i wysokich dostojników kurii watykańskiej zgromadzonych, by go wysłuchać w Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego.

Sława Rupnika, jeszcze dwa miesiące temu była niebotyczna. 68-letni Słoweniec był znany i ceniony na całym świecie jako wybitny artysta, autor spektakularnych kreacji mozaikowych zarówno w Rzymie, w kaplicy watykańskiego Pałacu Apostolskiego, jak i w Fatimie, San Giovanni Rotondo i wielu innych miastach. Zasłynął również jako kierownik duchowy, o wyrafinowanym wykształceniu teologicznym, w dialogu między Zachodem i Wschodem, uczeń wybitnego jezuity i kardynała Tomása Spidlika (1919-2010). W swoim atelier w Rzymie mieszkał razem ze wspólnotą kobiet konsekrowanych, którą założył, inspirował i którą kierował.

Należy zwrócić szczególną uwagę na daty. Bo owe dwa wydarzenia, tj. audiencja i kazanie, krzyżowały się z dwoma procesami, które w międzyczasie niejawnie toczyły się przeciwko Rupnikowi w Watykanie.

SCENA DRUGA

Był styczeń 2020 roku, kiedy Kongregacja Nauki Wiary zwróciła się do Towarzystwa Jezusowego o wszczęcie administracyjnego procesu karnego w związku ze skargą na Rupnika za rozgrzeszenie podczas spowiedzi osoby, która była jego wspólnikiem w grzechu “przeciwko szóstemu przykazaniu”. Sędziowie, wszyscy niebędący jezuitami, jednogłośnie stwierdzili, że oskarżenie było uzasadnione. I zadaniem zgromadzenia było wtedy ustalenie wyroku.

To w tamtym momencie Rupnik został wezwany przez papieża do wygłoszenia pierwszej medytacji podczas ówczesnego Wielkiego Postu. Właśnie wtedy, gdy (miedzy innymi) wobec jezuity zastosowano już środki dyscyplinarne, w tym zakaz głoszenia kazań.

W maju następnego roku kongregacja skazała Rupnika za rozgrzeszenie wspólnika, co było bardzo poważnym wykroczeniem, niosącym również ekskomunikę “latae sententiae”. Ale zaraz potem, w tym samym miesiącu maju, ekskomunika została zdjęta, gdyż Rupnik, jak stwierdzono mówiono, “przyznał się do faktów i poprosił o przebaczenie”.

Drugie postępowanie rozpoczęło się w czerwcu 2021 r. i zostało zakończone w październiku 2022 r. z uwagi na to, że fakty przypisane Rupnikowi, niezależnie od tego, że “potwierdzono prawdziwość zarzutów”, ” należało uznać za przedawnione z powodu upływu czasu”.

I właśnie w styczniu 2022 roku, kiedy Rupnik został przyjęty na audiencji przez papieża, Kongregacja Nauki Wiary otrzymała dowody na zasadność oskarżeń wysuniętych przeciwko niemu przez niektóre konsekrowane kobiety z jego wspólnoty, o nadużycia psychiczne i seksualne, i wszczęła przeciwko niemu proces.

Co więcej, także po umorzeniu sprawy, w stosunku do Rupnika nadal obowiązywałyprewencyjne ograniczenia w posłudze”, od zakazu słuchania spowiedzi po zakaz głoszenia ćwiczeń duchowych.

PRZERWA

O tych dwóch procesach nic publicznie nie było wiadomo aż do początku grudnia 2022 roku, kiedy to na dwóch katolickich blogach w Rzymie, “Silere non possum” i “Messa in latino”, pojawiły się pierwsze doniesienia o nadużyciach Rupnika.

Potem pojawiły się pierwsze, mgliste potwierdzenia Towarzystwa Jezusowego o postępowaniu przeciwko Rupnikowi dotyczące “sposobu wykonywania przez niego posługi” oraz nałożonych na niego środków ograniczających. Później, bardziej szczegółowe potwierdzenia dokonane przez Generała Towarzystwa, Arturo Sosę. A następnie skrócona chronologia faktów, opublikowana przez Kurię Generalną Jezuitów. A działo się to podczas gdy w różnych niekatolickich gazetach włoskich, najpierw w czasopiśmie “Left”, a potem w sposób bardziej regularny w dzienniku “Domani”, ukazały się i nadal ukazują – robiące wrażenie świadectwa i donosy coraz to większej liczby kobiet wykorzystanych przez Rupnika na przestrzeni wielu lat, a które przeszły przez wspólnotę kobiet, którą on prowadził. Na podstawie owych nowych zarzutów Towarzystwo Jezusowe zwróciło się ostatnio do Rupnika z prośbą o pozostanie do dyspozycji, na wypadek dalszych dochodzeń i trzeciego procesu.

SCENA TRZECIA

Wyjście na jaw sprawy, w wyżej wymienionych aspektach, zrodziło wiele nierozwiązanych kwestii, dotyczących również papieża.

Środki ograniczające nałożone na Rupnika były przez niego w dużej mierze lekceważone, bez żadnych kontroli czy sankcji, tak jakby cieszył się niezwyciężonym “statusem” ochrony.

Natychmiastowe uchylenie skazania i ekskomuniki Rupnika w maju 2020 roku nie mogło być zwyczajnie automatyczną konsekwencją jego deklarowanej skruchy. Nie mógł też zadecydować o tym w pojedynkę kardynał prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Uchylenie o takiej wadze i w takim tempie – zdaniem wielu, mogło być zarządzone wyłącznie przez papieża.

Przedawnienie procesu z roku 2022, z uwagi na to, że zarzucane Rupnikowi nadużycia seksualne sięgały lat ’80 i ’90, bynajmniej nie było obowiązkowe. Instrukcje wysłane do biskupów na całym świecie latem 2020 roku na polecenie samego papieża Franciszka, dotyczące nadużyć seksualnych wobec nieletnich oraz “wrażliwych dorosłych”, ostrzegają, że w takich przypadkach można odstąpić od przedawnienia, ze względu na powagę faktów i ich skutki w późniejszych latach dla rzeczywistych i potencjalnych ofiar.

Uderzająca jest beztroska, z jaką władze kościelne traktowały kobiety, wobec których Rupnik stosował przemoc psychiczną i fizyczną. Liczne listy ze skargami, które teraz stały się znane, pozostały bez odpowiedzi ze strony władz, do których były skierowane.

Płaszcz tajemnicy, który ukrywał proces sądowy Rupnika do grudnia ubiegłego roku, jest niezgodny z “rescriptum ex audientia” z roku 2019, którym papież Franciszek zniósł tajemnicę papieską w sprawach dotyczących nadużyć seksualnych.

Ale jeszcze bardziej uderzająca jest nietykalność, jaką Rupnik zawsze cieszył się podczas uprawiania swoich nadużyć, ze szkodą dla dziesiątek kobiet w kierowanej przez niego wspólnocie, które były systematycznie gwałcone na duchu i ciele, w imię aberracyjnych uzasadnień teologicznych, które nieustannie wiązał ze swoimi czynami.

Wreszcie, nie do usprawiedliwienia wydają się być oświadczenia złożone 23 grudnia przez kardynała wikariusza Rzymu Angelo De Donatisa, który po stwierdzeniu, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności hierarchicznej za Rupnika; sprowadził całą sprawę do złośliwej kampanii medialnej, która rzekomo przekształciła skargi w przestępstwa, naruszając wszelkie zasady garantyzmu. Podczas gdy w rzeczywistości, nie jeden, ale dwa procesy zostały wszczęte przeciwko jezuicie w Watykanie i wydano wyrok skazujący, w tym także ekskomunikę.

Poza tym, czyim wikariuszem jest De Donatis, jeśli nie papieża, w takiej diecezji jak Rzym, którą Franciszek niedawno zreorganizował od stóp do głów pod swoim całkowitym kierownictwem – diecezji, w której nic się nie dzieje bez woli papieża? – Nie do pomyślenia jest, by kardynał wikariusz złożył podobne oświadczenie na własną rękę.

SCENA CZWARTA

I dochodzimy do wywiadu z 24 stycznia dla Associated Press. W którym Franciszek mówi, że nie jest zaangażowany w sprawę, ale stanowczo broni decyzji Kongregacji Nauki Wiary o wycofaniu zarzutów wobec Rupnika, aczkolwiek słusznych, ponieważ są one związane z czynami z dalekiej przeszłości. “Przedawnienie jest gwarancją” – powiedział w wywiadzie papież. “Jeśli mamy do czynienia z osobą niepełnoletnią lub z osobą dorosłą wrażliwą, zawsze ją usuwam”, ale “w tym przypadku nie”.

Czyli zdaniem papieża, kobiety molestowane przez Rupnika w roli ich kierownika duchowego nie były “osobami wrażliwymi”? – Czytając ich przejmujące świadectwa, osąd, do jakiego się dochodzi, jest taki, że były nimi.

W wywiadzie Franciszek daje też wyraz swojej zmianie opinii na temat Rupnika, który teraz wydaje mu się, jak mówi, jako “osoba bardzo ograniczona, która jest jednak czasami potężna”. I sugeruje, że “niektórzy muszą opuścić stan duchowny, bo nie mogą dalej trwać w tego rodzaju sytuacji duszpasterskiej”. Ale czy za tymi niejasnymi i spóźnionymi upomnieniami pójdą konkretne działania – to się dopiero okaże.

I wreszcie pojawia się owa enigmatyczna wzmianka papieża o płatności pieniężnej: “Nie wiem, jak sprawa została rozwiązana, w sensie wspólnego porozumienia. Sądzę, że doszło do wypłaty odszkodowania, ale nie znam bliżej tego porozumienia; w każdym razie doszło do porozumienia. Ale w międzyczasie powstało to dwadzieścia czy trzydzieści lat w Słowenii”. (ostatnie zdanie mało czytelne, ponieważ włoski «Franciszka» pozostawia wiele do życzenia – red. UB)

Przypadek, do którego nawiązuje papież, wydaje się dotyczyć szybko odwołanej ekskomuniki, przypadkiem poprzedzającym “ten z dwudziestu czy trzydziestu lat w Słowenii”. Rekompensata dla kogo? – Do kobiety “współwinnej”, a potem rozgrzeszonej podczas spowiedzi? – I z udziałem jakiego porozumienia?

Kardynał Pell miał sporo racji. Gdy papież mówi – zamieszanie rośnie.

FONTE: http://magister.blogautore.espresso.repubblica.it/2023/01/27/rupnik-ha-un-avvocato-invincibile-il-papa/

Pubblicità