Haker jest w stanie spowodować przegrzanie systemu zdalnie sterowanego do takiego stopnia, że się zapali.

Autor artykułu, Umberto Rapetto jest emerytowanym generałem włoskiej Policji Finansowej (Guardia di Finanza) https://it.wikipedia.org/wiki/Umberto_Rapetto

Niektórzy sądzą, że pojawił się ktoś będący reinkarnacją Nerona i wyobrażają go sobie w szeregach organizacji Anonymous. Jako że trudno jest wyjaśnić zjawisko powtarzających się pożarów w Rosji – nie można wykluczyć udziału piratów komputerowych w wywoływaniu niektórych incydentów tego rodzaju. Choć hipoteza ta może wydawać się dziwaczna, warto jednak zastanowić się nad tymże aspektem, mając na uwadze dwie podstawowe przesłanki: jak powstaje pożar i co jest w stanie zrobić haker.

Jeśli zastanowimy się nad zjawiskiem przegrzewania się systemów zdalnie sterowanych, zdamy sobie sprawę, że dajemy wiarygodną odpowiedź na pytanie “jak” i “co” – które właśnie postawiliśmy.

W czasach, gdy tak wiele mówi się o automatyce domowej i korzyściach płynących z możliwości zdalnego sterowania niektórymi funkcjami urządzeń technicznych – co kiedyś wymagało interwencji człowieka – nie dziwi fakt, że w obliczu tak wielu “zalet” mogą pojawić się przeciwwskazania lub, po prostu, punkty słabe.

Dostęp do urządzeń wytwarzających ciepło (od bojlerów po systemy klimatyzacji) można uzyskać, jeśli – dzięki odpowiednim urządzeniom wbudowanym lub doposażonym – są one w stanie połączyć się z Internetem i posługiwać się tym samym językiem, który jest zwykle używany w komputerach, tabletach i smartfonach. Możliwość sterowania tymi systemami za pośrednictwem sieci nie jest absolutnym przywilejem tych, którzy są do tego uprawnieni: jeśli nie zostały wdrożone skuteczne środki bezpieczeństwa – osoba atakująca może nawiązać dialog z owymi urządzeniami, a uzyskawszy nad nimi kontrolę, może zmusić je do funkcjonowania, także niezgodnie z ich normalnymi zasadami użytkowania.

Od dawna celem ataków cyberwandali są całe budynki, ale najbardziej agresywni piraci cyfrowi skierowali swoje kusze w stronę obiektów przemysłowych. Wielkość lub znaczenie «zdobyczy» jest proporcjonalne do efektu, jaki dana ingerencja hakerska wywiera na opinię publiczną.

Słabe strony rosyjskich systemów zdalnie sterowanych

Już jakiś czas temu entuzjaści “automatyki budynkowej” przewidzieli partyzantkę miejską, która mogłaby zostać rozpętana poprzez wykorzystanie pewnych niedociągnięć odkrytych w rozwiązaniach technologicznych Tekon Avtomatika – rosyjskiej firmy specjalizującej się w produkcji sprzętu i oprogramowania dla inteligentnych systemów instalowanych w budynkach, centrach handlowych i kompleksach produkcyjnych. Zaczęto mówić o stu szczególnie delikatnych i wrażliwych “sterownikach” Tekon.

Łatwość, z jaką można było je zaatakować, wynikała z groteskowych błędów proceduralnych popełnianych podczas instalacji owych urządzeń. Nic z gatunku science fiction: nie trzeba wysilać wyobraźni ani fantazjować. Jak to często bywa (również w naszej części świata), dane uwierzytelniające dostęp do owych systemów (tj. konto i hasło) pozostawiono takie, jakie zostały ustalone przez producenta. Kody te (np. klasyczny “admin”) wcale nie były tajne, lecz znajdowały się w dokumentacji, która była dostępna w Internecie w formacie pdf, a więc dostępne dla każdego. Żaden technik nie zadał sobie trudu, aby zastąpić identyfikator uprawnionego użytkownika i towarzyszące mu hasło: każdy, kto żywił złe intencje, mógł działać bez przeszkód, bez żadnych specjalnych umiejętności czy doświadczenia.

Analogicznie do zbyt «oswojonych» urządzeń – które można zmusić do przegrzania się aż do ich zapalenia się – równie łatwo jest obrać za cel systemy przeciwpożarowe, które można zablokować i wyeliminować.

Współpraca między różnymi organizacjami gangsterskimi zajmującymi się zaawansowanymi technologiami umożliwiła szybkie rozpoznanie potencjalnych celów i ich słabych punktów. Podstawą koordynacji działań jest dzielenie się dostępnymi informacjami i ich stała aktualizacja. To także jest wojna. Tak było od zawsze, ale być może dopiero dziś odkrywamy, że wróg może dotrzeć wszędzie – nie ruszając się z własnego domu nawet na metr. Pewne epizody sprawiają, że Rosjanie odkrywają, iż również ich miasta są ziemią okupowaną. My też powinniśmy o tym pomyśleć – nie czekając, aż coś podobnego wydarzy się również u nas. https://www.ilmattino.it/mondo/incendi_distanza_caldaia_come_si_fa_hacker_russia_ucraina_guerra_ultime_notizie-6646708.html

Pubblicità