Zarazy i głód: chyba niewielu z nas spodziewało się, że chaotycznemu upadkowi systemu będą towarzyszyć tak biblijne znaki – chociaż ich źródłem nie jest ani natura, ani jakiś mściwy bóg, lecz zostały celowo sfabrykowane przez ekipy decyzyjne, aby utrzymać się przy władzy. Oczywiście, w przypadku plag można mieć jakieś wątpliwości – mimo dowodów na to, że pandemie były zapowiadane i regularnie się pojawiały (co więcej, w przewidzianym wcześniej dniu, jak to miało miejsce w przypadku małpiej ospy), mimo absurdalnego zakazu leczenia, jaki nigdy wcześniej nie pojawił się w medycynie, a także mistycznego odwoływania się do magicznych substancji (niesprawdzonych wcześniej), które okazały się niebezpieczne i bezużyteczne, ale które chce się nadal narzucać.

Wszystkie te realia, tak czy owak, ujawniają działania umyślne, niezależnie od tego, gdzie się one się pojawiają, czy na początku historii – czyli w momencie powstania samego wirusa, czy też później – jako okazja do próby zaprowadzenia dyktatury sanitarnej lub raczej chorobowej.

Aby się o tym przekonać, poza niezliczonymi dowodami, wystarczy posłuchać słów – przypominajacego wieprza – Klausa Schwaba, szefa WEF, który (sfilmowany ukrytą kamerą) oznajmia, że to oni, superbogaci, trzymają za jaja politykę, media, a przede wszystkim badaczy i naukowców. Jakby chciał powiedzieć, że pandemia mogła zakończyć się wyłącznie sukcesem. Oczywiście, przygotowywano się do tego stopniowo, czyniąc ludność Zachodu coraz bardziej mizerną intelektualnie i coraz bardziej kruchą emocjonalnie.

Dlatego wciąż istnieją osoby chorujące na powracającego Covida – co mam miejsce po długiej serii wkłuć – często z dolegliwościami, których się wypierają, a które mówią: “Kto wie, co by się ze mną stało, gdybym nie został zaszczepiony”. Tak jak niektóre zwierzęta, które udają martwe, aby nie dać się pożreć, tak oni udają przygłupów, by nie widzieć tego, co ich otacza, by nie musieć brać w tym udziału.

Jeśli zaś chodzi o klęski głodu, nie ma żadnych wątpliwości co do ich umyślnego pochodzenia: jeśli uniemożliwi się handel z krajem takim jak Rosja, który produkuje 40% zboża na świecie i 25% nawozów sztucznych (45%, jeśli uwzględnić Białoruś), klęska głodu jest nie tylko przewidywalna, ale wręcz pewna. Zrobiono wszystko, aby sprowokować konflikt i nałożyć sankcje, które z matematyczną pewnością doprowadzą do braku żywności lub przynajmniej do stratosferycznego wzrostu cen, co w rzeczywistości spowoduje na Zachodzie głód.

Świadomy charakter działań wyraża jeszcze lepiej próba stworzenia wrażenia, że klęska głodu wynika z faktu, iż statki ze zbożem nie mogą wypływać z portów ukraińskich. Pomijając fakt, że to właśnie Kijów tego nie chce – ilość owego zboża nie jest na tyle duża, aby spowodować klęskę głodu: Rosja eksportuje co roku dwa razy tyle zboża, a w tym roku ze względu na obfite zbiory mogłaby eksportować trzy razy tyle.

Do tego zaplanowanego głodu dochodzą zaburzenia w bilansie płatniczym krajów, które muszą importować te towary, ponieważ podwyżka stóp procentowych dokonana przez Rezerwę Federalną spowodowała wzrost obciążeń dla zagranicznych dłużników: w wielu biednych rejonach świata dylemat polega na tym, czy spłacić dług wobec bankierów, czy wyżywić ludność. Nie do pomyślenia jest, że nie wzięto pod uwagę konsekwencji sankcji nałożonych na Rosję, ponieważ gospodarka światowa jest systemem wzajemnie powiązanym, w którym nawet najmniejsze zakłócenia mają ogromne skutki: nie jest wcale zbyt śmiałą tezą, że to, co wydaje się być sprowokowaną przez Zachód wojną między Rosją a Ukrainą, jest w rzeczywistości impulsem do restrukturyzacji gospodarki światowej i przeciwdziałania chińskiemu nowemu Jedwabnemu Szlakowi. To, czy w następstwie tego procesu umrą miliony czy dziesiątki milionów ludzi, nie interesuje zbytnio amerykańskich «filantropów», wręcz przeciwnie – stanowi to w pewnym sensie sukces ich maltuzjańskich projektów.

Oczywiście nie wszystko idzie zgodnie z planem, ponieważ ten rodzaj szantażu otworzył wszystkim oczy i teraz prawdziwy konflikt podszewkowy toczy się wokół stworzenia nowej gospodarki, w której centrum handlowym nie będzie już więcej Ameryki Północnej oraz długów w dolarach, będących spuścizną neoliberalnej polityki handlowej sponsorowanej przez USA, podporządkowanej protekcjonizmowi USA i strefy euro. Wszystko to będzie się wiązało z moratorium na spłatę długów i z likwidacją takich imperialnych instrumentów, jak MFW i Bank Światowy – co do tego nie ma wątpliwości. Pozostaje tylko zorientować się, jak potoczy się tenże rozpoczynający się proces: czy nastąpi upadek systemu zachodniego, odrzucanego obecnie przez jego własnych mieszkańców, czy też dojdzie do wielkiego konfliktu planetarnego.

Na podstawie: https://ilsimplicissimus2.com/2022/06/14/pestilenze-e-carestie/

$$$

Elity zawsze używają swoich marionetek: aktorów filmowych, piosenkarzy, aby wpływać na ludzi. Oto jedna z nich (Jolie), która promuje program WEF i mówi ludziom, żeby jedli owady:

Pubblicità